poniedziałek, 9 grudnia 2013

Ewa Chodakowska

Tak, wiem. Coraz głośniej o Ewie. Wytrwałe, które śledzą moje poczynania z blogami (a kilka ich było) czytały również i wpis o Ewie.
Moje zdanie na jej temat kiedyś było,...łagodnie mówiąc złe. Skąd to się brało? Z mojego lenistwa, z niewiedzy i dlatego, że szły za Nią tłumy. Nie rozumiałam fenomenu. Do chwili kiedy sama nie zaczęłam ćwiczyć z Nią. A Wy ćwiczycie z Ewą? Póki co ćwiczyłam jedynie SKALPEL, który dał mi naprawdę dobre rezultaty w krótkim czasie. Ćwiczyłam 5 dni w tygodniu przez miesiąc i bardzo zjechałam z wagi. czułam się o wiele lepiej niż kiedy nie ćwiczyłam. Do tego ograniczyłam słodycze i niezdrowe, smażone jedzenie. Na efekty nie musiałam długo czekać. Z resztą w sieci można spotkać całą masę motywacyjnych zdjęć PRZED i PO treningu z Ewą. Dla chętnych zamieszczam link do FanPage Ewy oraz zestaw ćwiczeń SKALPEL.



A Wy co ćwiczycie? Ćwiczyłyście z Ewą? Jak Wam idzie? Jakie efekty? :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Cynamon

Ehh... Uwielbiam ten zapach unoszący się w kuchni, kiedy po podgrzaniu w mikrofalówce (lub na patelni) miesza się z jabłkami. Jakie jeszcze przyprawy dodaje się do słodkiego jedzenia?? Mnie do głowy przyszedł póki co cynamon. Ale co o nim wiemy? Czy wiecie, że laski cynamonu to nic innego jak zwinięta laska cynamonowca (najczęściej) cejlońskiego.
Dlaczego warto wprowadzić cynamon do swojej kuchni?

1. Cynamon jest doskonałym źródłem manganu, błonnika, żelaza i wapnia.

2. Badania wykazały, że zaledwie 1/2 łyżeczki cynamonu dziennie mogą obniżać poziom złego cholesterolu LDL.

3. Niektóre badania sugerują, że cynamon może mieć wpływ na regulację poziomu cukru we krwi, co ma szczególne znaczenie dla osób chorych na cukrzyce. Jedno z pierwszych badań na ten temat zostało opublikowane w 2003 r. w dzienniku medycznym zwanym Diabetes Care. Sześćdziesiąt osób z cukrzycą typu 2 otrzymywało 1, 3 lub 6 gramów cynamonu na dobę w formie tabletek, co odpowiada około jednej czwartej łyżeczki do 1 łyżeczka cynamonu.

4. Cynamon wykazuje niesamowite zdolności wspomagające leczenie infekcji drożdży.

5.W badaniu opublikowanym przez naukowców z US Department of Agriculture w stanie Maryland, dowiedziono, że cynamon może zmniejszyć rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych.

6. Dowiedziono, iż pół łyżeczki cynamonu w połączeniu z jedną łyżką miodu codziennie rano przed śniadaniem przynosi ulgę w bólach stawów już po jednym tygodniu kuracji.

7. Badania wykazały, że aromat cynamonu poprawia funkcje poznawcze i pamięć.

8. Naukowcy z Kansas State University stwierdzili, że cynamon zwalcza bakterie E.coli. Wstępne badania laboratoryjne oraz badania na zwierzętach wykazały, że cynamon może mieć właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Dodawany do żywności, hamuje rozwój bakterii i psucie się żywności, co czyni go naturalnym konserwantem.

9. Olejek i kora cynamonu to prawdziwi siłacze w walce ze zmianami trądzikowymi. Likwidują ropne wypryski, rozjaśniają cerę, zapobiegają plamom trądzikowym, łagodzą przebarwienia.

10. Nadaje niepowtarzalny smak potrawom.

W jakich wypadkach należy zmniejszyć spożycie cynamonu?
  • Osoby zażywające leki na cukrzycę lub leki, które wpływają na poziom glukozy we krwi czy insuliny, nie powinni stosować w dawkach terapeutycznych cynamonu, chyba że są one pod kontrolą lekarza.
  • Cynamon Cassia jest naturalnym źródłem związku zwanego kumaryną. Związek ten występuje również w innych roślinach, takich jak seler, rumianek, koniczyna słodka i pietruszką. To właśnie kumaryna odpowiada za przyjemny zapach świeżego siana. Jednak spożywana w zbyt dużych ilościach może uszkadzać wątrobę. Maksymalna dzienna dawka kumaryny wynosi 0,1 mg na kilogram masy ciała. Rodzaje cynamonu różnią się między sobą zawartością kumaryny, dlatego trudno jest ustalić jaka jest bezpieczna ilość jego przyjmowania.
Źródło: vitalia.pl

Nadkolanówki

Co o nich sadzicie?? Są seksowne czy raczej nadają się dla małych dziewczynek?? A może po prostu do sypialni?? :)




sobota, 7 grudnia 2013

Wszystko o fluidach





Przydatne rady?? A może Wy macie swoje sposoby?? Czekam na pomysły w komentarzach :)

START 3... 2... 1...

Zaczynam ze zdwojoną siłą... Ba... Czas przeszły odkreślam oooooogromną kreską i biorę się za siebie. Czas najwyższy zacząć wprowadzać zmiany w swoim życiu, żeby w Nowy 2014 Rok wejść bardziej komfortowo, bez narzekania, dołowania i dużymi pokładami energii :)

Zmiana tematyki bloga... Oczywiście prywatne posty również się pojawią, ale stawiam na zmianę wyglądu (nie tylko ćwiczenia, ale również chciałabym zmienić zawartość swojej szafy :) ) Czas na bardziej kobiecy i seksowny styl :) Tak wiem, Jeansy i adidasy też mogą być sexy :P Ale ile można?





Ładna data na rozpoczęcie nowego ŻYCIA :) 7.12.2013 :) a co? :P
Kto zaczyna ze mną? Czas najwyższy na ćwiczenia, zwiększenie motywacji w drodze do pięknego ciała. Chya, ze czujesz się komfortowo w swoim to zostań tu gdzie jesteś. 

Pamiętaj, że jeśli nie weźmiesz się za siebie dzisiaj, to kiedy? Jutro? Pojutrze? Nie!!! Zacznij działać już teraz. Róbmy to dla siebie, dla Naszych bliskich, dla Naszych partnerów lub, żeby po prostu znaleźć w końcu Nasze drugie połówki :)

Powiedzmy sobie, że:

Nie jest Wam lepiej?? Mnie to pomaga :)

Zastanówmy się czego potrzebujemy, czego chcemy... I codziennie róbmy jeden mały krok w stronę tego, czego pragniemy :)








Nie musimy dążyć do perfekcji. Wystarczy, ze poczujemy się w końcu, znowu Pewne siebie przez duże "P".


Za oknem zimno... Dla mnie 0 st. to już zimno. Nie mam ochoty wychodzić nigdzie, ale nie chcę też spędzić tego czasu na jego marnowaniu i wgapianiu się w tv albo komp. Nie uważasz, że najwyższy czas na CUD?




Jak się teraz czujesz? Masz więcej siły i energii na zmianę? Ja tak. Zaczynamy ZMIANĘ. Zmianę na LEPSZE. Zacznij pracę nad LEPSZĄ WERSJĄ SIEBIE :)

Ściskam :)


środa, 4 grudnia 2013

Zasypianie

Ostatnio moje dni wygladaja jak nigdy dotad. Zawsze wieczorami siedzialam przed komputerem i mualam czas na wiele rzeczy.
Obecnie kiedy Kubus idzie spac to ja zmykam do pokoju rodzicow albo do kuchni. Siedze przed Tv albo czytam ksiazki. Komputera wyciagnac z pokoju nie moge bo cos jest z wtyczka a poza tym trzeszcze kiedy go biore z podstawka :)
W ciagu dnia Kubus daje Nam popalic,bo chce chodzic. Podchodzi do kazdego, wspina sie po spodniach i czeka az ktos sie schyli... Jesli nie to krzyczy i wscieka sie. Najlepiej kiedy damy mu po jednym palcu z doni..wtedy zaczynamy chodzic. Chodzimy i chodzimy i chodzimy... :) jest przy tym taaaaaki dumny z siebie haha
Wieczorkiem staram sie odstawiac go od piersi. Ciezko. Ostatnio bylo tylko karmuenie wieczorne, nocne i poranne. Teraz jest juz tylko nocne...ale jak Go tego oduczyc? Mialam to zrobic juz jakis czas temu, ale a to zabki wychodzily i nic nie jadl (oprocz piersi oczywiscie). Pozniej oboje Nas dopadlo przeziebienie. Do tego dwukrotny pobyt mojej mamy w szpitalu...i tak zlecial listopad.
Mamy juz grudzien,a moja samopoczucie mniej wuecej takie jak na zewnatrz. Nie mam weny. Drugi blog jest jakby ucieczka od codziennosci i pewnie dlatego idzie mi latwiej. O ch***ch pisac juz nie mam sily... Czasem mysle, ale takim dolowaniem tylko pigrazam siebie. Szkoda slow...

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Sesje.. i co z tego?

Ostatnio zaczęłam interesować się coachingiem, a konkretnie jego częścią związana z życiem. Zaczęłam czytać w sieci, że jeśli chcę zająć się life coachem, muszę zacząć zmiany od siebie..a do tego powinnam mieć własnego coacha, który będzie mnie w tym wspierał. Ogólnie rzecz ujmując...coaching polega na zadawaniu odpowiednich pytań, na które osoba coachowana musi odpowiedzieć i dzięki tym odpowiedzią znajdzie rozwiązanie trapiącego problemu. Zaryzykowałam. Chciałam zobaczyć z czym to się je. Ceny są różne. Ja znalazłam dziewczynę, która za jedna sesje bierze prawie 150,-pln... Przy moim obecnym budżecie to dużo... A nawet bardzo dużo jak na rezultaty, a raczej to czego się dowiedziałam.

w-spodnicy.ofeminin.pl
Na pierwszej sesji dowiedziałam się, że mam w sobie baaaaardzo duzo nienawisci... Wiadomo do kogo oczywiście... Wyszło, że powinnam dać upust swoim emocjom i że powinnam robić coś dla siebie. Wymyśliłam fitness... Ponieważ mogę już ćwiczyć, bo w końcu zaczęłam tyć (dziś całe 57,5kg :)) więc doszłam do wniosku, że ćwiczę... Ale tak...szkoda mi kasy na fitness gdzieś w klubie skoro mam Skalpel Ewy Chodakowskiej na YouTube ;) i tak zostało. Staram się ćwiczyć... Udało mi się aż RAZ, ale ciągle o tym myślę i postanawiam co kawałek, że się ruszę :) - nie ćwiczę ze względu na brak czasu, a nie lenistwo.
Na drugiej sesji wyszło, co też już wiedziałam, że rodzice mnie ograniczają. Że cokolwiek chciałabym robić to oni zawsze znajdą coś przeciwko.
Mama potrafi opowiadać jak komuś powodzi się np.za granicą, ale nie chce słyszeć, żebym ja czy brat wyjechali. I większość idzie właśnie tym torem. Zawsze słyszałam, że któraś sąsiadka schudła więc i ja bym mogła... No teraz słyszę, że jestem za chuda...ale to chyba przyjemniejsze dla ucha. Teraz sąsiadka niech mnie dogoni :P
Więc zrezygnowałam z sesji...głównie ze względów finansowych, bo chętnie ciągnęłabym to dalej. Co prawda z innym coachem, bo z tym nie byłyśmy zgrane temperamentami - była dość flegmatyczna... A flegmatycy zazwyczaj mnie drażnią :/

Czy Was rodzice tez strofują albo strofowali w dzieciństwie? Macie na to jakiś lek? Oprócz wyprowadzki obecnie haha a jak radzicie sobie z nerwami? Ćwiczycie, rzucacie talerzami czy idziecie na stadion pokrzyczeć? :)